Zielone trufle z herbatą matcha

zielone trufle z herbatą matchaJutro walentynki, jeśli ktoś ciągle szuka pomysłu na słodki i miły prezent to polecam zielone, rozpływające się w ustach trufle z dodatkiem sproszkowanej herbaty matcha. Są one bardzo szybkie w przygotowaniu. Własnoręcznie przygotowane trufle możemy zapakować do ozdobnych torebek plastikowych przewiązanych czerwoną wstążką.

Przepis na zielone trufle z herbatą matcha:

100 g białej czekolady
2 łyżeczki herbaty matcha
10 g masła
10 ml śmietanki kremówki 36%

Białą czekoladę łamiemy na małe kawałki i wrzucamy do miski. Wstawiamy miskę do garnka z gorącą wodą i czekamy, aż czekolada się rozpuści. Gdy czekolada zaczyna się rozpuszczać, dodajemy matchę. Całość mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Następnie dodajemy śmietankę i masło, po czym dokładnie mieszamy. Masę rozlewamy do foremek na czekoladki, ostudzamy, a potem wstawiamy na 20-30 minut do lodówki. Jeśli nie mamy foremek, możemy z lekko przestudzonej masy uformować niewielkie kuleczki i wstawić je do lodówki na kilka minut. Później obtaczamy kulki w cukrze pudrze i pakujemy. Trufle są bardziej miękkie niż standardowe czekoladki, więc lepiej przechowywać je w lodówce.

Babeczki z syropem klonowym w dwóch wariantach

Babeczki z syropem klonowymSyrop klonowy jest bardzo popularny w kuchni północnoamerykańskiej. Stanowi dodatek do dań i deserów np. pancake – amerykańskich naleśników. Obecnie najbardziej kojarzony jest z Kanadą. Jest mniej kaloryczny niż miód i dobrze się go przechowuje. Ma słodki, aromatyczny smak oraz lekko karmelowy zapach. Poza naleśnikami jest wspaniałym dodatkiem do ciast. Świetnie komponuje się z tartami owocowymi, deserami z dodatkiem orzechów pecan czy babeczkami.

Przepis na babeczki z syropem klonowym wersja 1:

1 jajko
80 g mąki
4 łyżki wody
50 g cukru
pół łyżeczki proszku do pieczenia
syrop klonowy

Jajko ubijamy z wodą i cukrem. Później dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.  Przygotowaną masę rozlewamy do foremek. Następnie do każdej foremki z ciastem wlewamy łyżkę syropu klonowego i przy pomocy drewnianego patyczka lekko mieszamy. Babeczki pieczemy 13-15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Przepis na babeczki z syropem klonowym wersja 1:

1 jajko
100 g mąki
9 łyżek mleka
50 g cukru
pół łyżeczki proszku do pieczenia
syrop klonowy

Ciasto przygotowujemy dokładnie tak, jak w wersji pierwszej. Różnica jest tylko w czasie pieczenia, który w tym przypadku wynosi 18-20 minut (w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni).

Walentynkowe, zielone ciasteczko

Już niedługo walentynki. Jedną z rzeczy, która idealnie oddaje nasze uczucia, jest własnoręcznie przygotowane jedzenie. Ja polecam zielone ciasteczko – oryginalny, słodki i ładny deser na wyjątkową okazję. Do jego przygotowania wykorzystujemy puszysty zielony biszkopt (przepis na niego pojawił się w poście o zielonej roladzie). Dodatkowo potrzebne nam będą: bita śmietana lub krem jeśli ktoś woli, wiórki czekoladowe (ja użyłam różowych o lekkim truskawkowym smaku) i dodatki (np. perełki, cukrowe serduszka). Jeśli mamy ochotę możemy dodać również owoce. Najlepiej sprawdzają się: truskawki, maliny, borówki amerykańskie czy jagody.

Pieczemy zielony biszkopt. Po ostygnięciu ciasta wykładamy je na blat stołu i odcinamy przypieczone brzegi tak, by placek miał kwadratowy kształt. Następnie tniemy go na równej wielkości prostokąty. Każdy prostokąt przecinamy po przekątnej jeszcze na pół tak, by otrzymać trójkątne biszkopciki. Jedno ciastko może się składać z 4-5 takich małych kawałków ciasta. Warstwy przekładamy bitą śmietaną (np. waniliową), możemy dodać do środka również owoce. Na samej górze przy pomocy rękawa cukierniczego (lub w domowych warunkach torebki plastikowej z naciętym rogiem) robimy różyczkę z bitej śmietany, którą ozdabiamy wiórkami czekoladowymi i innymi dodatkami. Ciastko podajemy schłodzone.

Zielona rolada

Zielona herbata matcha jest ciekawa w smaku oraz świetnie nadaje się jako dodatek do różnych potraw: sosów, dań obiadowych, napojów, a przede wszystkim łakoci. Przepisem na przepyszną, puszystą i lekką roladę o pistacjowym kolorze, chciałabym otworzyć nowy dział na blogu poświęcony właśnie deserom z zielonej herbaty. Zielona rolada to świetny deser zarówno zimowy jak i letni. Idealnie pasuje do aromatycznej kawy, czarki herbaty czy kieliszka białego półsłodkiego wina.

Przepis na zieloną roladę z herbatą matcha:

Ciasto

5 jajek
50 g cukru
100 g mąki
3 czubate łyżeczki herbaty matcha

Ubijamy jajka mikserem. Mieszamy 50 gram cukru z matchą i dodajemy do ubitych jaj. Na samym końcu dodajemy mąkę i dokładnie miksujemy. Na blaszce do pieczenia o wymiarach 30×40 cm układamy papier do pieczenia, a następnie wylewamy całą masę. Masę należy rozprowadzić równomiernie, by przyjęła kształt kwadratu. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 stopni. Ciasto pieczemy 10 minut. Po ostygnięciu ciasta wykładamy je na blat stołu i odcinamy przypieczone brzegi tak, by placek miał kwadratowy kształt. Następnie nakładamy schłodzony krem na ciasto (możemy dodać również drobno pokrojone kawałki owoców lub wiórki czekoladowe) i zwijamy roladę. Roladę najlepiej podawać schłodzoną.

Krem

150 ml śmietany kremówki 36%
2 łyżeczki herbaty matcha
10 g cukru

Ubijamy mikserem śmietankę kremówkę z cukrem i matchą, aż powstanie jednolita masa. Wstawiamy do lodówki na kilka minut.

Zielona rolada z herbatą matcha, fot. Hanami®

Japońska zielona herbata

Wymieniając różne produkty, z jakich słynie Japonia, nie można nie wspomnieć o zielonej herbacie. Europejczykom roślina ta przywodzi na myśl pełne skupienia spotkania herbaciane odbywające się w skromnych, surowych pawilonach. Napój z liści herbacianych to tylko jedno z wielu zastosowań rośliny o wdzięcznej łacińskiej nazwie Camellia sinensis. Herbata nie jest wprawdzie produktem „made in Japan”, ale mimo to wywarła znaczący wpływ na kształtowanie się kultury i sztuki kulinarnej w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Kontynentalny rodowód

Wszystko zaczęło się na północnym terytorium Birmy oraz w chińskich prowincjach Junnan i Syczuan, skąd wywodzą się pierwsze krzewy herbaciane. Najstarsze podania mówią, że Chińczycy znali herbatę już około trzytysięcznego roku przed naszą erą. Początkowo niezwykła roślina traktowana była jako lekarstwo, w szczególności jako remedium na apatie i niestrawność. W Japonii pojawiła się znacznie później, bo dopiero około szóstego wieku naszej ery, kiedy to przywieźli ją ze sobą mnisi buddyjscy. Uważano bowiem, iż napój z liści tej magicznej rośliny rozjaśnia umysł oraz pomaga odpędzić zmęczenie podczas medytacji. Jedną z osób, która przyczyniła się do rozpropagowania herbaty w Japonii, był mistrz zen Eisai. To właśnie on pod koniec dwunastego wieku sprowadził do Kioto ziarna krzewów herbacianych i rozsławił ten orientalny napój. Z czasem herbata przestała być tylko remedium na wszelkie dolegliwości. Stała się popularna również wśród arystokracji, wojowników, a nawet kupców.

Na co dzień i od święta

Ceremonia herbaciana (po japońsku sadō lub chanoyu), która tak bardzo fascynuje Europejczyków nie jest w kulturze japońskiej traktowana jako zagadnienie stricte kulinarne. W dużej mierze to również kategoria estetyczna, rodzaj filozofii oraz sposób na życie. To spotkanie gościa z gospodarzem, moment wyciszenia i refleksji. Aby móc przygotowywać w ten sposób herbatę potrzeba lat praktyki. Podczas chakai (spotkań herbacianych) każdy najdrobniejszy ruch czy gest ma znaczenie, a naczynia oraz sprzęty z góry ustalone miejsce. Podczas chanoyu pije się sproszkowaną zieloną herbatę, która nosi nazwę matcha. Jest ona przygotowywana z najmłodszych, najlepszych listków herbaty, co znacząco wpływa na jej cenę. Na co dzień Japończycy pijają inne gatunki herbat. Wśród nich króluje sencha. Dobra jakościowo herbata o aromatycznym smaku i przyjemnym słomkowym kolorze. Zaparza się ją w czajniczkach, po czym rozlewa do czarek lub kubeczków. Sencha ma bardziej wyrazisty smak niż chińskie zielone herbaty, stąd też zyskała sobie dużą popularność poza Japonią. Światowa moda na zieloną herbatę zrodziła się po publikacjach naukowych, opisujących jej niezwykłe właściwości zdrowotne. Napar herbaciany orzeźwia i lekko pobudza. Reguluje procesy trawienne, działa również bakteriobójczo. Pozytywnie wpływa na układ nerwowy, oddechowy i naczyniowy – regulując krążenie. Dzięki zawartości fluoru pomaga w zapobieganiu próchnicy. Poza tym dobroczynnie działa na urodę. Dzięki dużej ilości przeciwutleniaczy pozwala dłużej zachować młodość. Należy również dodać, że w porównaniu do wielu leków ten ma dodatkowo przyjemny smak i aromatyczny zapach.

Instrukcja obsługi

Zieloną herbatę trzeba jednak umieć odpowiednio przygotować. Każda jej odmiana wymaga bowiem innego sposobu podania. Gyokuro – najdroższa i najlepsza jakościowo japońska zielona herbata o bogatym smaku zalewana jest wodą o temperaturze 50-60 stopni. Innych zabiegów wymaga genmaicha (herbata z dodatkiem ziaren prażonego ryżu). Ją zaparzamy w wodzie o temperaturze 80-85 stopni. Sencha wymaga temperatury około 80 stopni. Natomiast hōjicha (skomponowana z palonych liści herbaty o nazwie bancha oraz łodyg) najlepiej smakuje przyrządzona w temperaturze 90-100 stopni. Aby wydobyć wszystko, co najlepsze z każdej z herbat, dobrze jest stosować się do wskazówek zawartych na opakowaniu. Obecnie szerokie zastosowanie znalazła również matcha. Podaje się ją jako składnik koktajli (w szczególności mlecznych). Dodaje do słodyczy w stylu europejskim oraz tradycyjnych japońskich deserów. Sproszkowana zielona herbata poza walorami smakowymi zapewnia podawanym potrawom przyjemny, pistacjowy kolor.

Matcha na zimno

1 łyżeczka herbaty matcha
200 ml zimnego mleka
kostki lodu

Herbatę matcha rozpuszczamy w mleku. Aby mieszanina miała jednorodną formę (bez grudek), najlepiej przygotować ją w blenderze lub przy pomocy mieszadła elektrycznego. Kiedy napój jest gotowy, dodajemy kostki lodu.

Tekst ukazał się na Ugotuj.to.

Babeczka, muffin, cupcake

Mody kulinarne zmieniają się w różnym tempie. Jedne trwają tak krótko, że mało kto o nich słyszy, inne przewijają się przez stoły latami. Kilka lat temu, wraz z pojawieniem się kawiarni sieciowych zawitały do polski muffinki – babeczki z dodatkami (orzechy, daktyle, kawałki czekolady, owoce) pieczone w papilotkach. Dziś popularne są cupcakes czyli muffiny przybrane lukrem, kremem i innymi dodatkami. Ozdobne, kolorowe, pachnące są świetne na każdą okazję. Przygotowałam przepis na bazowe muffinki oraz przepis na waniliową bitą śmietanę (tradycyjny lukier do cupcakes na bazie masła i cukru pudru jest dla mnie trochę za ciężki).

Przepis na muffinki:

300 g mąki
100 g cukru
130 g masła
250 ml mleka
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli

Masło ucieramy z cukrem. Gdy jest puszyste dodajemy jajko oraz mleko. Na sam koniec wsypujemy mąkę oraz proszek do pieczenia. Bardzo ważne jest, by wszystko szybko wymieszać, w przeciwnym razie zrobi się zakalec. Ciasto rozlewamy do foremek i pieczemy w temperaturze 200 stopni przez 20-25 minut. Po upieczeniu zostawiamy do ostygnięcia.

Waniliowa bita śmietana

100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
40 g cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Do naczynia wlewamy śmietanę, ekstrakt waniliowy oraz wsypujemy cukier. Całość ubijamy. Kiedy bita śmietana jest gotowa, nakładamy ją przy pomocy szprycy lub rękawa cukierniczego na ostudzone muffinki. Jeśli nie mamy żadnego z tych sprzętów możemy wykorzystać torebkę plastikową. Wystarczy obciąć róg. Na koniec ozdabiamy nasz cupcake’i wiórkami białej i mlecznej czekolady.

Cupcake, fot. Hanami®

Semifreddo pistacjowe

semifreddo pistacjoweSemifreddo to bardzo dobry, mrożony, włoski deser. Najczęściej podawany on jest z owocami (maliny, truskawki), jednak ze względu na porę roku, proponuję wersję pistacjową, o przyjemnym słono-słodkim smaku. Deser ma tylko jedną drobną wadę – mało ciekawy kolor. Jeśli komuś on bardzo przeszkadza, można dodać do deseru odrobinę zielonego barwnika spożywczego.

Przepis na semifreddo pistacjowe

5 jajek
250 g serka mascarpone
150 g cukru
200 g pistacji solonych w skorupkach

Pistacje rozłupujemy, wrzucamy do blendera i miksujemy do momentu otrzymania gładkiej pasty. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z 80 gramami cukru. Żółtka ucieramy na parze z pozostałym cukrem, aż masa zgęstnieje i zrobi się puszysta. Następnie mieszamy utarte żółtka z pastą pistacjową oraz serkiem mascarpone. Na koniec dodajemy ubite białka i dokładnie mieszamy. Mieszaninę rozlewamy do foremek i wstawiamy do zamrażalnika na noc. Deser trzeba zjeść zaraz po podaniu, gdyż w przeciwnym razie się roztopi.

Deser Mojito

Mojito to popularny kubański drink i chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych koktajli alkoholowych w ogóle. Orzeźwiający, chłodny, owocowy. Latem pomaga znieść upały, zimą przypomina o słońcu i wakacjach. Taki jest też mój pierwszy autorski deser, którego inspiracją był właśnie kubański napój oraz jeden z odcinków programu Top Chef: Desery. Mój deser mojito to panna cotta ze świeżą miętą i babeczką cytrusową.

Miętowa panna cotta:

250 ml śmietanki kremówki 36%
250 ml mleka
3 łyżki cukru
4 łyżeczki żelatyny
5 łyżek rumu
garść świeżej mięty

Żelatynę wsypujemy do filiżanki i wlewamy odrobinę zimnej wody. W ganku podgrzewamy śmietanę kremówkę, mleko i rum. Miksujemy kilka łyżek mleka z miętą i dolewamy do garnka. Kiedy mieszanina się zagotuje, rozpuszczamy w niej żelatynę i przelewamy do foremek. Po przestudzeniu panna cottę wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny.

Babeczka cytrusowa:

3 jajka
70 g cukru
60 g mąki
sok wyciśnięty z 1 cytryny lub limonki
skórka z cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z cukrem i ekstraktem waniliowym. Następnie dodajemy żółtka. Ścieramy skórkę z cytryny i dodajemy ją do ciasta po czym wyciskamy z niej sok. Na sam koniec wsypujemy mąkę przesiewając ją przez sitko. Ciasto przelewamy do foremek takiej samej wielkości jak panna cotta i pieczemy prze 25-30 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni.

Kiedy babeczki ostygną, możemy podawać deser. Deserowe mojito przybieramy miętą.

Deser mojito, fot. Hanami®