Trendy kulinarne na rok 2027

Kultura kulinarna ciągle się zmienia, a producenci starają się nadążać za potrzebami konsumentów i nowymi trendami. Przyjrzyjmy się zatem, co pojawiło się w pierwszych zestawieniach prognoz na 2027 rok.

Na początek megatrendy, czyli wszystko to co zostanie z nami na dłużej. Leki GLP-1 już od jakiegoś czasu spędzają sen z powiek, w szczególności amerykańskim producentom żywności. Mniejsza ilość spożywanych pokarmów przekłada się na wielkość talerzy w restauracjach, a także pojemność opakowań produktów garmażeryjnych. Konsumenci, oczekują przy tym nie tylko mniejszej porcji, ale także wysokiej wartości odżywczej, tego co jedzą. Mini porcje, małe desery, niewielkie opakowania gotowych dań, to coś co będzie rozwijać się przez najbliższe lata.

Wraz z rosnącą świadomością konsumenci nie będą się już tak łatwo łapać się na puste zapewnienia producentów o sposobie przygotowania czy pochodzenia składników, weryfikacja informacji stanie się codziennością. W kontekście zrównoważonego rozwoju wzrośnie zainteresowanie tradycyjnymi sposobami przetwarzania żywności, takimi jak fermentacja i suszenie, opartymi na wiekach doświadczeń. Ciekawym trendem jest też pirogastronomia (ang. pyrogastronomy), model produkcji żywności zaprojektowany tak, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się pożarów. Pojęcie to występuje też w kontekście, gotowania na ogniu czy zagospodarowania odpadów spożywczych oraz rozwiązań z zakresu gospodarki o obiegu zamkniętym. Z kolei pogoń za długowiecznością i pięknem, spowoduje dalszy rozwój produktów, wspierających układ pokarmowy, wpływających na funkcje kognitywne, poprawę jakości snu czy stan cery.

Produkty białkowe na dobre zadomowiły się na sklepowych półkach, w 2027 prognozuje się dalszy wzrost oferty żywności funkcjonalnej oraz suplementów z błonnikiem. Przybędzie też przekąsek z kategorii candyceuticals (żelki, czekoladki czy cukierki zawierające substancje odżywcze czy suplementy diety).

Tekstura i struktura jedzenia mają dla konsumentów coraz większe znaczenie. Produkty wielowarstwowe, posypki, chrupki czy lekkie pianki będą częściej pojawiać się na stołach. Wizyta w restauracji skupi się bardziej na samym doświadczeniu. Dla wszystkich zmęczonych konceptem talerzykowym, mam złą wiadomość, duża część konsumentów ciągle chce dzielić jedzeniem. Może warto poszukać na to nowego pomysłu?

Jeśli chodzi o estetykę, nie tylko liczyć się to, co na talerzu. Starannie zaprojektowane opakowania, czy dobrze dobrane pojemniki do przechowywania chleba, makaronu czy przypraw będą równie ważne. W tym miejscu nasuwają mi się obserwacje z ostatnio przeglądanego materiału na Instagramie. Minimalizm powoli ustępuje rozbuchanym, wręcz barokowym aranżacjom stołów i przestrzeni. Warto również zwrócić uwagę na maślane dzieła sztuki, czyli masło w formie płaskorzeźb, figurek itp.

Wśród popularnych produktów będą: orzechy pekan, guawa, matcha, palone masło, czarny czosnek, owoc tamaryndowca, wodorosty, sezam, yuzu (w tym także yuzu koshō – pasta z yuzu i papryczek chili), żurawina czy granaty. Z kuchni: wietnamska, bliskowschodnia, grecka czy ogólnie lokalna kuchnia regionalna.

Zestawienie powstało na bazie między innymi tekstów i raportów: Mintel, Bidfood UK, Food by Design, Tastewise.

Trendy kulinarne na 2026 rok

Zazwyczaj wpis o trendach na kolejny rok wrzucałam na początku września. Tym razem ze względu na wyjazd służbowy i badania terenowe w Azji trochę się to przesunęło. Jaka zatem rewolucja na talerzach czeka nas w 2026 roku?

Zacznijmy od śniadania. Macie już dość tej zielonej herbaty, której nazwa jest notorycznie źle wymawiana (japońskie słowo „matcha” czytamy matcia, gdzie „cia” jest jak w wyrazie ciasto), to możecie zacząć się cieszyć, bo zyskała konkurencję, którą jest hōjicha (czytamy hodzicia). Również japońska herbata, ale o bardziej intensywnym wędzonym smaku i zapachu. Trend ten już był latem bardzo widoczny w Japonii i Korei Południowej. Podaje się ją na wiele różnych sposobów, także w wersji z mlekiem. Jednym z moich największych odkryć deserowych we wrześniu w Kioto było kakigōri – deser z kruszonego, a precyzyjniej mówiąc golonego lodu z herbatą hōjicha oraz świeżym sanshō – pieprzem syczuańskim. Pozostając w azjatyckich klimatach, jeśli chodzi o pieczywo, to koniecznie warto wspomnieć o koreańskim sogeum ppang lub japońskim shio pan, czyli w tłumaczeniu solonym chlebku. Jest to zazwyczaj delikatna bułka posypana solą przypominająca w smaku brioszkę. Na śniadaniach w 2026 roku będą królowały również bajgle, w szczególności te posmarowane pastami na bazie serków kremowych. Przy okazji tego typu pieczywa warto wspomnieć, że niedawno w konkursie Food Film Menu 2025 IGCAT Short Film Competition w kategorii Young Food Producers został nagrodzony film How the Bagel was invented in Poland Jensa von Larchera.

Według Whole Foods Market najważniejszymi trendami na 2026 rok będą: tłuszcze zwierzęce (zwłaszcza smalec, masło), produkty od roliniczek (coraz więcej kobiet prowadzi gospodarstwa i zajmuje się produkcją żywności), dbałość o opakowania produktów spożywczych, ocet jako dodatek (octy owocowe) i smak octowy, produkty i potrawy roślinne, które nie udają dań mięsnych, dania i produkty bogate w błonnik, mniej słodkie przekąski, jedzenie mrożone lepszej jakości (w szczególności gotowe dania), bogatsza oferta produktów instant zarówno jedzenia, jak i napojów (gotowe koktajle, zupki wzbogacone dodatkowym białkiem, matcha instant).

W zestawieniu Bidfood pojawia się następujące trendy: Topping and Loaded czyli tańsze bazowe produkty, ale wypełnione ciekawymi dodatkami, desery z różnych części świata, herbata z tonikiem, zmniejszanie udziału żywności wysoko przetworzonej w diecie, poszukiwanie mniej znanych smaków. Wśród popularnych kuchni wymieniane są: koreańska, malezyjska, kolumbijska, wenezuelska, brazylijska i peruwiańska.

Według The Food Institute duże znaczenie w następnym roku będą miały produkty o dużej zawartości białka, wykorzystanie w kuchni air-fryera, masło, flatbread (płaskie chleby, placki) czy słodkie wypieki na zakwasie.

Jeśli zaś chodzi o zachowania związane ze spożywanie posiłków, to konsumenci będą częściej wybierać luźne spotkania w ciągu dnia zamiast bardziej formalnych wyjść do restauracji wieczorem. Na znaczeniu zyskają przez to przede wszystkim kawiarnie. Coraz więcej osób uważa również, że spędzanie czasu przy dobrym posiłku w domu (w tym również w samotności) dobrze wpływa na ich samopoczucie. Jakościowe spędzanie czasu w domu staje się jedną z nowych form dbania o swój dobrostan. Trend związany ze zdrowie i wydłużaniem życia ma również swoje przełożenie na wybory żywieniowe. Konsumenci szukają produktów spożywczych oraz suplementów poprawiających sen, samopoczucie, urodę.

Zestawienie trendów przygotowane na podstawie: Egg Soldiers, Whole Foods Market, Bidfood, The Food Institute, Innova Market Insights.

Placki z mąką z siemienia lnianego

Siemię lniane to nic innego, jak nasiona lnu zwyczajnego. Mimo niewielkich rozmiarów mają one wiele właściwości prozdrowotnych. Są bogatym źródłem białka, magnezu, żelaza, cynku witaminy B1 oraz błonnika. Siemię lniane pozytywnie wpływa na układ pokarmowy ma także działanie antynowotworowe. Warto zatem włączyć je do codziennej diety.

Placki z mąką z siemienia lnianego – przepis:

2 jajka
150 ml kremówki 30%
30 g mąki z siemienia lnianego
80-90 g mąki pszennej
szczypta soli

Do miski wrzucamy mąki, dwa jajka, sól i dolewamy kremówki. Całość dokładnie mieszamy. Na rozgrzaną patelnię z tłuszczem nakładamy masę tworząc placki o wielkości 7-8 cm. Pieczemy je aż się zarumienią z obu stron. Placki można podawać na słono (np. z kwaśną śmietaną i solą) lub na słodko (np. z miodem).