Zupa dyniowa z malinami i cheddarem

Jesień nadchodzi, a z nią dynie. Jeżeli nie jesteście przekonani do tego warzywa, gdyż wydaje Wam za mdłe, to polecam spróbować tej zupy. Może zmienicie zdanie.

Zupa dyniowa z malinami i cheddarem – przepis:

1 dynia Hokkaido
150 g malin
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
woda
2-3 łyżki masła
cheddar
pestki dyni
tymianek, pieprz, estragon

Cebulę i czosnek obieramy ze skóry. Dynię kroimy na pół i pozbawiamy nasion. Cebulę kroimy na ćwiartki. Dynię, cebulę i czosnek wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Cebulę i czosnek pieczemy 30 min, dynię 60 minut. Z ostudzonej dyni wybieramy miąższ i wrzucamy go do garnka, dodajemy maliny, cebulę oraz czosnek i dolewamy wodę (ilość w zależności od tego, jak gęstą zupę lubimy). Całość miksujemy na gładki krem po czym gotujemy 15-20 minut. Na sam koniec dodajemy masło i przyprawy. Rozlaną do misek zupę posypujemy pestkami dyni i serem cheddar.

Zupa dyniowa z malinami i cheddarem,  Hanami

Bezglutenowe ciasto migdałowe

Po pieczeniu bezy zawsze zostaje mi dużo żółtek. Oto jeden ze sposobów ich wykorzystania.

Bezglutenowe ciasto migdałowe – przepis:

5 żółtek
2 jajka
250 g mąki migdałowej
120-150 g cukru
100 g rozpuszczonego masła
skórka i sok z dwóch cytryn
plasterki suszonych cytryn do ozdoby

Ocieramy skórkę z cytryn i wyciskamy z nich sok. Jajka oraz żółtka ubijamy mikserem z cukrem. Następnie dodajemy mąkę migdałową oraz masło. Mieszamy dokładnie szpatułką. Na sam koniec dodajemy sok z cytryny i skórkę. Ponownie mieszamy. Masę przekładamy do tortownicy o średnicy 18-20 cm. Ciasto pieczemy przez 45-55 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Po ostygnięciu dekorujemy plasterkami cytryny.

Bezglutenowe ciasto migd

Trendy kulinarne na 2021 rok

Jak zwykle jesienią pojawiają się pierwsze trendy kulinarne na nadchodzący rok. Tegoroczne zestawienia są jednak nieco inne, a wszystko to za sprawą pandemii, która wywarła ogromny wpływ na rynek spożywczy oraz gastronomiczny. Zacznijmy jednak od spojrzenia dalej w przyszłość. W raporcie Eating in 2030: trends and perspectives przygotowanym przez Barilla Center for Food and Nutrition wśród trendów długoterminowych pojawiły się: satysfakcja ze smaku jedzenia, dbanie o zdrowotne walory, docenienie tradycji, poszukiwanie nowoczesnych rozwiązań, lokalność i regionalność, zrównoważony rozwój oraz personalizacja.

Żniwo pandemii

Wśród świeżych trendów w branży restauracyjnej mówi się o rezygnacji ze szwedzkich bufetów, barów sałatkowych, wspólnych stołów oraz współdzielenia jedzenia. Zamiast stołów uginających się pod ciężarem licznych przystawek dominować będą pojedyncze porcje, ale w opcji rozbudowanej (danie główne z różnymi dodatkami w niewielkich ilościach). Prognozuje się, że spadnie liczba wyjść dużymi grupami na rzecz mniejszych spotkań. Najbliższe miesiące nie będą też sprzyjały rozwojowi street foodu. Zamiast budek i food trucków popularnością będą się cieszyć niewielkie koncepty typu pop up usytuowane w miejscach z pełnym zapleczem sanitarnym (w centrach handlowych, biurach). W cenie będą też ogródki restauracyjne, a także wszelkie sposoby na ich organizację w miesiącach o mniej atrakcyjnych warunkach pogodowych.

Zwiększy się liczba dostaw oraz ghost kitchens – miejsc, gdzie jedynie przegotowuje się posiłki. Wzrośnie wartość rynku dostaw od sklepów spożywczych, przez diety pudełkowe na daniach restauracyjnych skończywszy. Ostatnio zwraca się też uwagę na restrukturyzację lokali typu fine dining. Miejsca te bardzo ucierpiały w okresie zamknięcia. Nadchodzi jednak już czas, aby zacząć przygotowywać posiłki na najwyższym poziomie, tak by można je było transportować do domów odbiorców.

Nikt nie lubi mieć wielu kont, w różnych serwisach. Pojawia się zatem miejsce dla portali, które będą dawały możliwość konsolidacji wszystkich naszych zakupów spożywczych i wysyłania ich w formie jednej paczki. Wśród serwisów restauracyjnych liderami będą zaś te mające, jak największą ofertę. Konsumenci oczekują wygodnych, elastycznych rozwiązań, które pomogą oszczędzać im czas. Wśród pojawiających się trendów są też: bezkontaktowe dostawy, bezgotówkowe płatności czy mobilne menu.

W różnorodności siła

Ostatnie miesiące pokazały też jak ogromne znaczenie ma zrównoważony rozwój oraz dbanie o tradycje kulinarne. W obliczu zagrożenia ludzie zaczęli wracać do korzeni, do smaków i produktów charakterystycznych dla ich lokalnej kultury. Pieczenie chleba, robienie przetworów, sięganie po smaki dzieciństwa. W poszukiwaniu wiedzy kulinarnej wertowano książki kucharskie, ale także oglądano programy kulinarne. Prognozuje się jednak, że w najbliższych miesiącach to nie bardzo znane osobistości będą miały wpływ na to, co będzie wyląduje na talerzach. Pojawiła się przestrzeń dla wszystkich, którzy publikują swoje „programy kulinarne” wideo w sieci.

Jednym z haseł na rok 2021 według Hanni Rützler jest też bioróżnorodność. Analityczka zwraca także uwagę na rozwój segmentu napojów, w szczególności tych bezalkoholowych. Konsumenci są zainteresowani produktami, które dobrze smakują, ale także których spożywanie daje dodatkowe benefity zdrowotne.

Kilka nowości

Jednym z popularnych produktów w nadchodzącym roku może stać się olejek copaiba (pl. kopaiba lub kopaiwa) otrzymywany z rodzaju drzew z rodziny bobowatych. Wykazuje on działanie przeciwzapalne oraz przeciwbakteryjne. Upatruje się w nim bezpośredniego konkurenta cannabidiolu. Jeśli chodzi o tłuszcze to wzrośnie zapotrzebowanie masło oraz oliwę, które wypierać będą olej kokosowy. Pojawi się więcej produktów z wykorzystaniem grochu (np. mleko groszkowe) oraz kalafiora (np. spody do wypieków). Jeśli chodzi o kolorystykę dań i napojów w trendzie pozostaną kolorowe kompozycje nawiązujące do bajkowych jednorożców, smoków, wróżek czy dinozaurów. Wiąże się to z potrzebą eskapizmu (słodka chwila oderwania się od szarej rzeczywistości), a także ogromną fotogenicznością produktów, które dobrze prezentują się w mediach społecznościowych. Wśród alkoholi na znaczeniu wzrośnie rum.

Trendy kulinarne 2021 rok

Tarta ze smażonymi jabłkami i rozmarynem

To jedna z najlepszych tart z jabłkami, jakie ostatnio zrobiłam.

Tarta ze smażonymi jabłkami i rozmarynem – przepis:

Spód:
130 g mąki pszennej
40 g cukru
60 g masła
2 żółtka

Nadzienie:
3-4 jabłka
rozmaryn, cynamon
syrop klonowy

Do miski wsypujemy mąkę. Dodajemy drobno posiekane zimne masło i żółtka. Szybko zagniatamy ciasto, zawijamy je w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ciasto cienko rozwałkowujemy, przekładamy do okrągłej formy o średnicy 18-20 cm i nakłuwamy widelcem. Spód pieczemy 15-20 minut w temperaturze 190°C. Jabłka obieramy ze skórki, wykrawamy gniazdo nasienne i kroimy na 8 części. jabłka przesmażamy przez chwilę na suchej patelni, posypujemy cynamonem. Na upieczony spód nakładamy jabłka i polewamy je syropem klonowym. Tartę pieczemy 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu posypujemy świeżym rozmarynem.

Tarta ze smażonymi jabłkami i rozmarynem

Drożdżowe z musem jabłkowym

Piekę na potęgę. Głownie różne odmiany ciast drożdżowych. Dziś przepis na wersję z musem jabłkowym.

Drożdżowe z musem jabłkowym – przepis:

400 g mąki pszennej
80 ml mleka
70 g cukru
60 g masła
18-20 g świeżych drożdży
1 jajko
200-300 ml musu jabłkowego

Mleko podgrzewamy. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże, dokładnie mieszając. Do miski wsypujemy mąkę, po czym dodajemy masło, jajko i ciepłe mleko. Dokładnie wyrabiamy ciasto. Jeżeli za bardzo lepi się do rąk dodajemy jeszcze trochę mąki i wyrabiamy je. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką z materiału i odstawiamy na 60-90 minut do wyrośnięcia. Ciasto dzielimy na dwie równe części. Jedną rozwałkowujemy na około 1,5-2 cm i wkładamy do tortownicy o średnicy 20-22 centymetry wysmarowanej masłem. Drugą część rozwałkowujemy cienko, wykrawamy z niej okrąg o średnicy 20-22 cm. Z pozostałej części ciasta pleciemy warkocz. Na spodnią część ciasta nakładamy mus jabłkowy, przykrywamy go cienką warstwą ciasta (lekko naciętą po brzegach). Na koniec układamy warkocz na wierzchu ciasta. Ciasto pieczemy przez 45-50 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Drożdżowe z musem jabłkowym

Chleb dla niecierpliwych

Bardzo lubię gotować, ale nigdy nie interesowało mnie pieczenie chleba. Może dlatego, że jestem bardzo niecierpliwa. Obecna sytuacja jednak sprawiła, że złamałam się. Przyznam, efekt mnie bardzo pozytywnie zaskoczył.

Chleb dla niecierpliwych – przepis:

500 g mąki pszennej
25 g drożdży
kefir
sól
masło

Drożdże rozrabiamy z ciepłą wodą. Mąkę przesiewamy do miski. Dodajemy sól i trochę kefiru. Dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy drożdże i mieszamy. Sprawdzamy konsystencję ciasta. Jeśli lepi się do rąk dodajemy mąki, jeśli jest za suche dodajemy kefiru. Gotowe ciasto odstawiamy na 2 godziny do wyrośnięcia. Następnie wygniatam je jeszcze raz i przekładamy do formy do pieczenia wysmarowanej masłem i posypanej mąką. Odstawiamy na kolejną godzinę po czym pieczemy 60-65 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Drożdżowe z cynamonem

Idealne drożdżowe na święta.

Drożdżowe z cynamonem – przepis:

ok 500 g mąki pszennej
120 g cukru
120 ml mleka
20 g świeżych drożdży
2 małe jajka
50 g masła
120 ml kwaśnej śmietany
50 g cukru
1-2 łyżeczki cynamonu

Mleko podgrzewamy. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże, dokładnie mieszając. Do miski wsypujemy mąkę, po czym dodajemy jajko i ciepłe mleko. Dokładnie wyrabiamy ciasto. Na sam koniec dodajemy płynne masło i ponownie wyrabiamy. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką z materiału i odstawiamy na 60-90 minut do wyrośnięcia. Z wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1 cm. Śmietanę mieszamy z 50 g cukru i cynamonem. Mieszaniną smarujemy rozwałkowane ciasto. Ciasto składamy i formujemy coś na kształt rolady. Ciaso umieszczamy w formie na babkę, przykrywamy lnianą serwetką i odstawiamy na 30-40 minut. Po tym czasie ciasto pieczemy przez 55-65 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Drożdżowe z cynamonem, Fot. Hanami

Wołowina pachnąca tymiankiem i rozmarynem

Szukacie czegoś specjalnego na święta? Jeśli lubicie rozpływającą się w ustach wołowinę, to jest to przepis dla Was.

Wołowina pachnąca tymiankiem i rozmarynem – przepis:

1000 g mięsa wołowego bez kości
400 g boczku
1600 ml wody
4 duże marchwie
2 duże cebule
1 rzepa
150 g masła
mała garść świeżego rozmarynu i tymianku
sól, pieprz
mąka pszenna
tłuszcz do smażenia

Mięso wołowe kroimy w kostkę około 3 na 3 centymetry. Każdy kawałek obtaczamy w mące i przesmażamy na patelni. Do dużego garnka wrzucamy podsmażoną wołowinę, wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Dorzucamy świeży rozmaryn i tymianek (zioła najlepiej związać, aby można je było łatwo później wyjąć). Na patelni podsmażamy pokrojone w grubą kostkę cebulę i boczek. Całą zawartość patelni wrzucamy do garnka z wodą, dodajemy marchew pokrojoną w grube kawałki, rzepę pokrojoną w kostkę, sól i pieprz. Gotujemy na wolnym ogniu 3-4 godziny. Przed samym końcem gotowania dodajemy masło. Mieszamy do rozpuszczenia masła. Po kolejnych 5-6 minutach możemy podawać danie. Wołowina świetnie smakuje z ziemniakami z wody lub pieczonymi ziemniakami.

Wołowina pachnąca tymiankiem i rozmarynem, Fot. Hanami