Ciasto czekoladowe bez mąki z orzeszkami ziemnymi

Lubię połączenie słodkiego i słonego. Jeśli Wy też, to koniecznie wypróbujcie ten przepis.

Ciasto czekoladowe bez mąki z orzeszkami ziemnymi – przepis:

200 g gorzkiej czekolady
120 g masła
150 g cukru
6 jajek
100 g solonych orzeszków ziemnych

Jajka ubijamy z cukrem. Czekoladę z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie dodajemy do masy czekoladowej ubite jajka. Przelewamy ciasto do formy o średnicy 24 x 34 cm wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy po solonymi orzeszkami ziemnymi. Ciasto pieczemy przez 25-35 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Ciasto czekoladowe bez mąki z orzeszkami ziemnymi, Fot. Hanami®

Ciasto z crème pâtissière i bezą z orzechami

Ostatnio miałam ochotę na słodko-słone ciasto. Postanowiłam zatem zrobić deser na spodzie z ciasta francuskiego z puszystym delikatnym crème pâtissière oraz bezą z migdałami i słonymi orzeszkami ziemnymi. Przepis na crème pâtissière pochodzi z bloga Little French Bakery i jest przepisem z Le Cordon Bleu.

Ciasto z crème pâtissière i bezą z orzechami – przepis

Cienki spód:
ciasto francuskie

Ciasto francuskie wkładamy do tortownicy o średnicy 27 cm, tak by bok był wysoki na 1,5 cm. Spód wysypujemy fasolkami do pieczenia i wstawiamy do piekarnika (temperatura i czas pieczenia zależne od informacji podanych na opakowaniu ciasta). Po 2/3 czasu pieczenia wyjmujemy ciasto i usuwamy fasolki. Wstawiamy do dopieczenia. Jeżeli ciasto jest jeszcze surowe pozostawiamy je jeszcze na kilka minut w piekarniku. Po upieczeniu spód odstawiamy do ostudzenia.

Beza:
4 białka
190 g cukru
80 g migdałów
30 g słonych orzeszków ziemnych

Ubijamy białka na sztywną pianę. Następnie powoli dodajemy cukier wymieszany i miksujemy przez kolejne 2-3 minuty. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Na papierze rysujemy okrąg o średnicy 27 centymetrów. Przy pomocy łyżki nakładamy masę na wyrysowany kształt. Orzechy siekamy i mieszamy, po czym wysypujemy na wierzch bezy. Bezę wstawiamy na 100-120 minut do piekarnika rozgrzanego do 100-110 stopni. Po upieczeniu uchylamy piekarnik i czekamy, aż beza ostygnie.

Crème pâtissière:
500 ml mleka
125 g cukru
4 duże żółtka
30 g mąki
30 g skrobi kukurydzianej
1 łyżka ekstraktu waniliowego

W rondelku należy zagrzać mleko wymieszane z ekstraktem waniliowym i 65 g cukru. W międzyczasie ubijamy żółtka z cukrem. Kiedy są już ubite dodajemy skrobię kukurydzianą i mąkę. Do prawie gotującego się mleka dodajemy ubite żółtka. Mieszamy regularnie by nie było grudek i by krem się nie przypalił. Gotujemy przez chwilę ciągle mieszając. Krem przekładamy do metalowej blachy (tak by powstała cienka warstwa), osłaniamy folią spożywczą i zostawiamy do ostygnięcia. Przed samym podaniem ubijamy krem mikserem, tak by zrobił się puszysty.

Kiedy wszystkie elementy ciasta są już gotowe składamy deser. Na spód z ciasta francuskiego wykładamy crème pâtissière a na wierzch kładziemy bezę.

Ciasto z crème pâtissière i bezą z orzechami, Fot. Hanami®

Ciasto kakaowe z kremem na bazie masła orzechowego

Masło orzechowe w Polsce jest dość mało popularne. W mojej kuchni gości stosunkowo niedługo. Rzadko smaruję nim kanapki najczęściej ląduje jako dodatek do ciast i ciastek.

Ciasto kakaowe z kremem na bazie masła orzechowego – przepis:

120 g mąki pszennej
130 g + 30 g cukru
50 g mąki ziemniaczanej
5 jajek
30 g kakao rozpuszczalnego
4 czubate łyżki masła orzechowego
200 ml śmietany kremówki
100 g mascarpone
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
100 g orzeszków ziemnych (niesolonych)

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z cukrem (130 g) na sztywną pianę. Następnie do białek dodajemy żółtka i dokładnie mieszamy. Na sam koniec dosypujemy mąkę ziemniaczaną wymieszaną z mąką pszenną oraz kakao (dobrze jest je przesiać przez sito) i ponownie mieszamy. Masę przelewamy do tortownicy (ja używam takiej o średnicy 26 lub 28 cm) wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia (nie smarujemy boków masłem). Ciasto wstawiamy na 30-40 minut do piekarnika rozgrzanego do 165 stopni. Gorące ciasto po wyjęciu z piekarnika upuszczamy z wysokości około 50 centymetrów po czym wstawiamy ponownie do wyłączonego piekarnika i studzimy przy otwartych drzwiach. Po około 30 minutach oddzielamy biszkopt od boków nożem i wyjmujemy go z formy (usuwamy też papier do pieczenia). Kiedy biszkopt przestygnie kroimy go na dwa blaty. Kremówkę ubijamy z cukrem (30 g), kiedy jest już gotowa dodajemy mascarpone oraz masło orzechowe i ponownie miksujemy. Krem nakładamy do środka i na wierzch ciasta. Wierzch posypujemy posiekanymi orzeszkami ziemnymi.

Ciasto kakaowe z kremem na bazie masła orzechowego, Fot. Hanami®

Pad Thai – historia najsławniejszego tajskiego makaronu i przepis

Pad Thai dla wielu osób jest jednym z najbardziej reprezentatywnych dań kuchni tajskiej. Mimo potocznego wyobrażenia, ten niezmiernie smaczny makaron wywodzi się z Chin, o czym świadczy pełna nazwa potrawy kway teow pad Thai (kway teow oznacza po chińsku świeży, makaron ryżowy). Nie ma w tym nic dziwnego gdyż mieszkańcy współczesnej Tajlandii wywodzą się od Tajów przybyłych między X a XII w. n.e. w te rejony z południowo-zachodnich Chin oraz zasymilowanych Khmerów. Jeszcze inne źródła podają, że przepis na makaron został przywieziony do Siamu (tak do 1939 roku nazywała się Tajlandia) przez wietnamskich kupców.

Makaron ryżowy towarzyszył Tajom od wieków, ale dopiero na początku XX wieku uczyniono z niego towar eksportowy i nadano współcześnie znaną nazwę. Do rozpowszechnienia obecnie znanego przepisu przyczynił się feldmarszałek Plaek Pibulsongkram wpływowy polityk i premier Tajlandii w latach (1938-1944). Silny nacisk na promocje pad Thai położony został w latach 40. ze względu na liczne powodzie zalewające Tajlandię oraz związane z nimi rozprzestrzenianie się chorób. Potrawy gotowane oraz smażone zmniejszały ryzyko zatruć pokarmowych, a dodanie do makaronu takich składników jak: jajko, mięso, kiełki fasoli, orzeszki ziemne czy cebula zwiększało jego wartość odżywczą. Przepis na pad Thai szybko zrobił się popularny nie tylko w Bangkoku, ale również w innych częściach kraju.

Pad Thai mimo, że jest ulicznym jedzeniem serwowanym na straganach przez wyspecjalizowanych sprzedawców, skrywa w sobie całą esencję kuchni tajskiej, w której niezmiernie ważna jest obecność w potrawie zróżnicowanych smaków oraz tekstury poszczególnych składników.

A teraz czas na przepis (w moim daniu na zdjęciu nie ma tofu, gdyż za nim nie przepadam, ale zdecydowana większość tradycyjnych przepisów uwzględnia ten składnik).

Pad Thai – przepis:

300 g piersi z kurczaka
200 g makaronu ryżowego
150 g serka tofu
2 jajka
2 szalotki
2 ząbki czosnku
½ łyżki chilli
40-60 g orzeszków ziemnych (niesolonych)
30-40 g kiełków fasoli mung
1 limonka
świeża kolendra
1-2 łyżki pasty tamaryndowej
250 ml wody
5 łyżek cukru palmowego
40 ml sosu rybnego
1 łyżka soli

Na głęboką patelnię wlewamy wodę, dodajemy pastę tamaryndową, cukier palmowy, sos rybny oraz sól. Całość gotujemy przez 4-5 minut, po czym przelewamy do miski. Makaron ryżowy moczymy w wodzie przez 10-15 minut. Tofu podsmażamy na złoto. Na patelni, na oleju roślinnym smażymy kurczaka, czosnek i szalotkę. Następnie dodajemy makaron oraz wlewamy wcześniej przygotowany sos, chilli, orzeszki ziemne po czym smażymy przez kilka minut. Kolejnym etapem jest dorzucenie tofu oraz wbicie jajek. Trzeba bardzo uważać, aby jajko ładnie połączyło się z resztą składników. Minutę przed końcem smażenia dorzucamy kiełki fasoli. Przed podaniem posypujemy świeżą kolendrą i skrapiamy limonką.

Pad Thai