Fiskeboller – norweskie klopsiki rybne

Klopsiki rybne, to coś, do czego przez wiele lat nie mogłam się przekonać. Jednak po wielu podróżach po Fennoskandii zmieniłam zdanie. Dziś goszczą w mojej kuchni, a Was zapraszam do wypróbowania norweskiej receptury na tę potrawę. Więcej przepisów, a przede wszystkim historii związanych z tą kuchnią znajdziecie w mojej najnowszej książce Tradycje kulinarne Norwegii.

Fiskeboller – norweskie klopsiki rybne – przepis:

klopsiki
600 g dorsza (filet bez skóry)
1 duże jajko
1 czubata łyżka mąki pszennej
2–4 łyżki mleka
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i przesmażamy. Następnie powoli dodajemy mleko i dokładnie mieszamy, tak by nie powstały grudki. Sos gotujemy, aż zrobi się gęsty – przez cały czas mieszamy. Na koniec dodajemy sól i curry, po czym ponownie mieszamy. Umytą i osuszoną rybę kroimy na kawałki, po czym wrzucamy do blendera. Dodajemy jajko, mąkę, mleko oraz przyprawy i miksujemy do uzyskania jednorodnej masy. Z masy formujemy kulki wielkości piłek do golfa. Najlepiej robić to łyżką do nakładania lodów lub zmoczonymi dłońmi.

sos curry
40 g masła
40 g mąki pszennej
500 ml mleka
2–3 łyżeczki ulubionego curry
sól

Do głębokiej patelni lub do rondla przekładamy klopsiki i wlewamy wodę tak, by je przykryła. Fiskeboller gotujemy na średnim ogniu 12–15 minut. Gotowe klopsiki podajemy z sosem beszamelowy lub sosem curry oraz gotowanymi ziemniakami.

Trendy kulinarne na 2023 rok

Jesienią zawsze pojawiają się pierwsze prognozy dotyczące trendów kulinarnych na kolejny rok. Pandemia, opóźnienia w łańcuchach dostaw, rosnące ceny gazu i prądu, a co za tym idzie także produktów spożywczych zmuszają do szukania nowych rozwiązań. Już dobrze wiadomo, że nie możemy bezkarnie wyniszczać planety. Stad też ciągle będzie mówić się o zrównoważonym rozwoju, niemarnowaniu jedzenia, ekologii, bioróżnorodności czy lokalności. Nie chodzi już tylko o to by nie szkodzić, ale by naprawiać swoje błędy. Rośnie zatem zainteresowanie rolnictwem regeneracyjnym.

Sytuacja geopolityczna pokazała, jak ważne jest utrzymanie produkcji żywności, na poziomie niezbędnego zaspokojenia potrzeb mieszkańców danego kraju. Zagraniczne produkty, są pożądane i urozmaicają rynek, ale istnieje obawa, że mogą nie być dostępne ze względu na wydłużony czas transportu czy koszt. Rosnące ceny gazu i prądu mogą mieć też wpływ na uprawy szklarniowe i wzrost zainteresowania uprawami pionowymi.

Co zatem będzie się rozwijać? W okresie kryzysu ludzie częściej przestawiają się na gotowanie w domu. Jest to związane zarówno z czynnikiem ekonomicznym, jak i społecznym (gotowanie i wspólne biesiadowanie buduje więzi, poprawia nastrój, daje poczucie bezpieczeństwa, jest wyrazem naszej tożsamości). Po kryzysie ekonomicznym w 2007 roku nastąpił rozwój rynku książki kulinarnej, programów o gotowaniu i blogów. W 2023 również możemy spodziewać się większego zainteresowania przygotowywaniem jedzenia w domowym zaciszu. Odbiorcy będą szukać publikacji, w szczególności tych dotyczących gotowania ekonomicznego, a także poświęconych kuchniom zagranicznym. Część osób ze względu na sytuacje finansową zamiast wyjazdów zagranicznych i wyjść do restauracji będzie wybierać wspólne przygotowywanie jedzenia ze znajomymi. Wzrośnie też zainteresowanie przepisami na TikToku i Instagramie (w formie rolek).

Przed restauracjami stoi trudne wyzwanie. Ciągle rosnące ceny mediów, kosztów pracy i składników przekładają się na wyższe ceny dań. W wielu krajach prognozuje się, że ludzie będą chodzić do restauracji rzadziej i dokładnie analizować, na co wydać pieniądze. Na rynku zostaną lokale, które zadbają o jakość i odpowiednią obsługę. Ważna będzie kreatywność, ale tym razem nie w poszukiwaniu nowych technik czy jeszcze bardziej unikalnych produktów. Szefowie kuchni skupią się na kreowaniu, ciekawych menu z lokalnych, tańszych produktów, tak by ceny dań nie osiągały zaporowych cen. Nie oznacza, to że zupełnie zniknie segment fine dining. Niektórzy goście bowiem będą wprawdzie ograniczać jedzenie na mieście, ale kiedy już wybiorą się do restauracji, to z oczekiwaniem niezwykłych przeżyć kulinarnych. Ze względu na niewystarczającą liczbę pracowników wzrośnie liczba miejsc z zamawianiem przy kasie lub poprzez aplikacje. 2023 rok może być też niełatwy dla cukierni. Podobna sytuacja przewidywana jest w segmencie diet pudełkowych.

Produkty, o których może być głośno w następnym roku to: mleko z ziemniaka, miody z przyprawami, bezalkoholowe drinki, roślinne zamienniki owoców morza, roślinne kefiry i jogurty. Jednym ze smaków roku ma być ten, określany po angielsku terminem swicy, odnoszącym się do zderzenia słodyczy z ostrością. Jest on obecny na przykład w kuchni koreańskiej. Swicy powiemy też o czekoladzie z chili czy słodko-ostrych pieczonych skrzydełkach z kurczaka. Dalej też będzie trwała moda na yuzu, napoje cold brew, różne odmiany grzybów, ube (pochrzyn skrzydlaty mający bulwy w kolorze fioletowym), comfort food, bezalkoholowe wina i piwa, matchę, żywność funkcjonalną (na poprawę nastroju, o działaniu anti-age, czy zalecaną przy zespole jelita drażliwego). Powróci też curry w nowej odsłonie i kuchnia fusion.

Materiał powstał w oparciu o raporty, artykuły i teksty między innymi: Hanni Rützler, Applova, Emerging, Sevendots, Ktchn rebel, Linchpin, Tastewise, Foodnavigator, AF&Co, The Food Institute,  Einar Willumsen, The Food People.

Curry z cukinią, bakłażanem i kolendrą

I kolejne szybkie oraz proste curry.

Curry z cukinią, bakłażanem i kolendrą – przepis:

2 średnie cukinie
1 średni bakłażan
2 duże cebule
pęczek świeżej kolendry
700 ml wody
300 ml mleka kokosowego
sól, ulubiona pasta curry, słodka pasta chilli
3-4 liście kafiru
oliwa

Cebulę siekamy. Do garnka wlewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulę. Następnie dodajemy bakłażana i smażymy 2-3 minuty. Całość zalewamy wodą, dodajemy curry, sól, liście kafiru, słodką pastę chilli i gotujemy 10 minut. Po tym czasie dodajemy cukinie pokrojoną w grubą kostkę i gotujemy kolejne 20 min. 5 minut przed końcem gotowania dodajemy mleko kokosowe oraz posiekaną natkę pietruszki. Curry podajemy z ryżem.

Curry z cukinią, bakłażanem i kolendrą, Fot. Hanami

Curry z topinamburem i cukinią

Jest coraz zimniej. Ja w takim czasie stawiam na zupy i rozgrzewające curry.

Curry z topinamburem i cukinią – przepis:

2 średnie cukinie
300 g topinambura
2 duże cebule
pęczek natki pietruszki
700 ml wody
300 ml mleka kokosowego
sól, ulubiona pasta curry
3-4 liście kafiru
oliwa

Topinambur myjemy i kroimy w grubą kostkę. Cebulę siekamy. Do garnka wlewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulę. Następnie dodajemy topinambur i smażymy 2-3 minuty. Całość zalewamy wodą, dodajemy curry, sól, liście kafiru i gotujemy 25 minut. Po tym czasie dodajemy cukinie pokrojoną w grubą kostkę i gotujemy kolejne 20 min. 10 minut przed końcem gotowania dodajemy mleko kokosowe oraz posiekaną natkę pietruszki. Curry podajemy z ryżem lub kaszą gryczaną.

Curry z topinamburem i cukinia, Fot. Hanami

Soczewica z warzywami

Ostatnie dni były bardzo upalne. W takich okolicznościach dużo mniej chce mi się gotować, a jeśli już, to nie wiem czemu zazwyczaj pada na dania inspirowane kuchnią indyjską.

Soczewica z warzywami – przepis:

150 g czerwonej soczewicy
400 ml wody
2 średnie cebule
1 średnia kalarepaa
1 mała cukinia
400 ml mleka kokosowego
4 liście kafiru
curry lub ulubiona masala
1 łyżka masła
sól
kolendra

Soczewicę dokładnie myjemy, po czym wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą i gotujemy przez 10 minut. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i gotujemy kolejne 5 minut. Dodajemy pokrojoną w kostkę kalarepę, cukinię pokrojoną w grubsze półksiężyce, liście kafiru, curry (lub masalę), sól oraz mleko kokosowe. Dusimy pod przykryciem przez 10-12 minut regularnie mieszając. Na sam koniec dodajemy łyżkę masła i mieszamy. Soczewicę rozlewamy do misek i dekorujemy posiekaną kolendrą.

Soczewica z warzywami, Fot. Hanami

Polędwiczka wieprzowa z mlekiem kokosowym

Przepis na polędwiczkę z mlekiem kokosowym, to dobry pomysł na wiosenny obiad

Polędwiczka wieprzowa z mlekiem kokosowym – przepis:

gotowany ryż
polędwiczka wieprzowa
2 średnie cebule
1 średnia czerwona papryka
1 mała cukinia
200 ml wody
500 ml mleka kokosowego
4 liście kafiru
curry lub ulubiona masala
pasta chilli (najlepiej słodka)
olej do smażenia
sól
natka pietruszki lub kolendra

Polędwiczkę kroimy na cienkie plasterki. Cebulę kroimy w kostkę. Do głębokiego garnka wlewamy odrobinę oleju i przesmażamy polędwicę. Po około 5 minutach dodajemy cebulę i dokładnie mieszamy. Po kolejnych 5 minutach dodajemy cukinię pokrojoną w półksiężyce. Do garnka wlewamy 200 ml wody i dodajemy: kafir, curry (lub masalę), pastę chilli i sól. Całość gotujemy przez 10-15 minut. Dodajemy mleko kokosowe i pokrojoną paprykę, gotujemy kolejne 5-10 minuty na wolnym ogniu. Polędwiczki podajemy z ryżem. Przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki lub kolendrą.

Polędwiczka wieprzowa z mlekiem kokosowym, Fot. Hanami

Curry z cukinią i białą rzodkwią

Lekkie warzywne curry to idealne danie na lato.

Curry z cukinią i białą rzodkwią – przepis:

jedna średnia cukinia
1/2 średniej białej rzodkwi
1 duża cebula
200 ml wody
200 ml mleka kokosowego
2 łyżki pasty tom yum
3 liście kafir
sól, pieprz
1/2 pęczku kolendry
2-3 łyżki oleju do smażenia

Cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka i przesmażamy. Dodajemy cukinię i rzodkiew pokrojoną w półksiężyce. Dolewamy wodę i gotujemy przez 5 minut. Następnie dodajemy przyprawy i mleko kokosowe. Dokładnie mieszamy i gotujemy przez kolejne 3-4 minuty. Na sam koniec dodajemy posiekaną kolendrę. Curry podajemy z białym ryżem lub grzankami.

Curry z cukinią i białą rzodkwią, Fot. Hanami

Warzywa z mlekiem kokosowym

Moja letnia kuchnia jest znacznie lżejsza niż zimowa. Kremowe sosy śmietanowe ustępują miejsca warzywnym i tym na bazie mleka kokosowego. Na talerzach gości też mniej mięsa. Jest za to dużo pysznych, pachnących warzyw.

Kuchniokrację można śledzić też na Instagramie. Zapraszam na https://instagram.com/kuchniokracja, gdzie znajdziecie jeszcze więcej zdjęć w klimatach około kuchennych i nie tylko.

Warzywa z mlekiem kokosowym – przepis:

400 ml mleka kokosowego
300 ml wody
200 g zielonej fasolki szparagowej
1 średnia cukinia
1 duża cebula
2 małe marchewki
pół pęczka kolendry
2 łyżki pasty curry
1 łyżka masła

Do garnka wlewamy 300 ml wody. Wrzucamy fasolkę pokrojoną na pół oraz marchew pokrojoną w plasterki i gotujemy przez około 7-10 minut. Następnie dodajemy cukinię (pokrojoną w półksiężyce), posiekaną cebulę, mleko kokosowe i pastę curry. Doprowadzamy do wrzenia, po czym gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż cukinia zrobi się miękka. Danie wykańczamy łyżką masła. Po rozlaniu do misek potrawę posypujemy posiekaną kolendrą. Podajemy z pieczywem lub ryżem.

Warzywa z mlekiem kokosowym, Fot. Hanami®